4 wady, za które nienawidzę Windowsa 8

4 wady, za które nienawidzę Windowsa 8

Jeżeli prześledzić historię systemu Windows, gdzie na zmianę były wydawane świetne i tragiczne wersje tego OSa, to wychodzi na to, że Windows 8 to totalna kupa, syf i w ogóle idź pan w… daleko z takim systemem. Na Windowsie 8 siedzę od trzech tygodni. Raz mnie irytował, a raz zaskakiwał. Po tych ponad dwudziestu dniach mam już wyrobione zdanie na temat nowego tworu Microsoftu. Zacznijmy od czterech rzeczy, które sprawiają, że Windows 8 to kupa.

1. Windowsa trzeba się uczyć na nowo

Microsoft postanowił w Windows 8 zrezygnować z przycisku Menu start. Zamiast niego pojawił ekran startowy. To właśnie on jest odpowiedzialny za całe zamieszanie. Przez wyeliminowanie Startu musiałem się uczyć Windowsa na nowo. Jak znaleźć aplikacje systemowe? Jak wejść do panelu sterowania? Gdzie się w ogóle uruchamia tradycyjny pulpit i jak wyłączyć komputer?

To był duży problem. Dla osób, które z komputera korzystają okazjonalnie i nie interesują się nowinkami technologicznymi, jest to jeszcze większy problem.

2. System do PeCeta, system do tabletu, system do niczego…

Windows 8 to OS, który ma za zadanie zunifikować komputery PC, tablety i smartphone’y. Obojętnie czy siedzisz przy komputerze w pracy czy z tabletem pod namiotem – doświadczenie płynące z użytkowania systemu i komfort pracy zawsze jest taki sam. Błąd! Przez taki cel twórcy musieli pójść na wiele kompromisów. Produkt skrojony na miarę tabletu wciśnięty w sprzęt o zupełnie innym sposobie użytkowania. Cała nawigacja po systemie jest bardzo długa. By dojść do interesującej opcji trzeba się nieźle naklikać i namachać myszką. Rozwiązaniem są tutaj skróty klawiszowe, których trzeba się jak najszybciej nauczyć! (ich spis znajdziesz tutaj) Kolejny półśrodek. Słabo.

3. Wielozadaniowość to jakiś żart

Microsoft chyba bardzo chce by użytkownicy nie byli zbyt produktywni obcując z Windowsem 8. W Modern UI w jednym momencie można korzystać maksymalnie z dwóch aplikacji. Może i jest to zaleta ale dla tabletów – nie dla PC. Nawet podczas korzystania ze zwykłego pulpitu system potrafi zwolnić gdy otwartych jest więcej aplikacji. Śmiga za to jak burza gdy pracuję tylko w jednym programie.

4. Sklep Windows świeci pustkami

Microsoft wraz z premierą Windowsa 8 radykalnie zmienił swoją politykę. Sam system operacyjny jest zaskakująco tani – 260zł kosztuje płytka w sklepie lub 160zł aktualizacja starszych wersji systemu (Xp, Vista lub Windows 7). Microsoft chce zarabiać tak jak Google i Apple – na aplikacjach sprzedawanych w sklepie zintegrowanym z systemem. Żeby jednak móc coś sprzedawać trzeba to najpierw umieścić na wirtualnych półkach swojego sklepu. Windows Store świeci pustkami! Ciężko znaleźć tam cokolwiek interesującego. Nie liczyłem, ale tak na oko Windows Store to nie wiecej niż 300 aplikacji. Gier jest jak na lekarstwo, a do tego są w zaporowych cenach – 18zł za Angry Birds Star Wars? Za 3zł mam to samo na Androida.

Słabo Microsoftcie, bardzo słabo. Właśnie za te cztery wady nienawidzę Windowsa 8. Ten system budzi we mnie mieszane uczucia. Są rzeczy za które kocham ten system. Na zaletach Windowsa 8 skupię się w osobnym wpisie.

To może Cię zainteresować:

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1678017970 Szymon Szydełko

    „Nawet podczas korzystania ze zwykłego pulpitu system potrafi zwolnić gdy otwartych jest więcej aplikacji.” No chyba na jakimś dziwnym sprzęcie. Wczoraj korzystałem z 8 aplikacji (w tym dwóch kobył) na raz, środowisko pulpitu nie zamulało.
    „Sklep Windows świeci pustkami” wyłącz opcję ( s storze) ukrywania aplikacji w innych językach. BADUM TSS! w storze jest około 10k aplikacji. Ile było a Apple Storze czy Google Paly na miesiąc po przemierze?

    • http://www.facebook.com/archi1266 Arkadiusz Lech

      Z tym Sklepem to rzeczywiście działa 😉 Mimo wszystko nie zmienia to faktu, że sklep świeci pustkami. Laik, do którego kierowany jest ten system nie będzie raczej zastanawiał się gdzie są ukryte wszystkie aplikacje. Stwierdzi po prostu, że jest ich mało. 

  • Pingback: 4 zalety, za które kocham Windowsa 8 | CojaMysle?()

  • Pingback: A ile ciekawych gier ty ominąłeś? | CojaMysle?()

  • http://nieskrepowany.blogspot.com/ Waldeusz

    No i trzeba się namęczyć, żeby uruchomić starsze gry.

  • Maciek

    Polecam ten system dla graczy….. Gry typu diablo 2 czy warcraft 3 i inne starsze muszą być uruchamiane w oknie. FPS w grach spada drastycznie, problemy z zainstalowaniem Javy. Ciesze się że ktoś wymyślił clasic shell bo te kafelki mnie wk%@$@iały… Totalne dno, przez 1 tydzień musiałem robić 3 formaty 1 odświeżenie i 1 przywracanie systemu. Wystarczył jeden fałszywy klik i system nadawał się do reinstalacji. Żałuje że przeskoczyłem z XP do tego czegoś. Mogłem wyhamować na win7. Odradzam zakup.

  • I hate windows

    nienawidzę Microsoftu i tej całej kosmicznie absurdalnej filozofii, w której odwrócono całkowicie już logiczną hierarchię ważności i system operacyjny jest -- o zgrozo -- ważniejszy od esencji, czyli od pracy z programami, czyli od pracy, którą chcemy i mamy wykonać… a właśnie po to kupujemy sobie komputer, żeby pracować z programami, a nie po to, żeby co tydzień reinstalować system!

    OTO MOJE ARGUMENTY PRZECIWKO SEMANTYCE MICROSOFT:
    Windows jest niesemantyczny, nie logiczny, nie spójny, nie koherentny, nie logiczny, mało przejrzysty, mało intuicyjny, na komplikowany, niewspółmierny… jest to system, jako przykład grafomanii informatycznej, system, który sam siebie nie rozumie, bo zamiast rozwiązywać problemy tworzy nowe… po to, żeby móc zaproponować swoje ‚niby’ rozwiązanie… jest to system stworzony wyłącznie sam dla siebie, a nie dla stabilnej pracy z programami.

    SYSTEM OPERACYJNY BEZ LOGICZNEJ HIERARCHII WAŻNOŚCI OD OGÓŁU DO SZCZEGÓŁU
    twierdze, że Nie ma w Microsoft, jednego jedynego Pojęcia na szczycie w hierarchii ważności systemu, do którego równałyby i były logicznie podporządkowane wszystkie inne, (a może jest?)
    wszystko się więc aktualizuje w swoim własnym niewspółmiernym kierunku… tak więc -- jedna aktualizacja może wywalić inną… przecież to jest absurd

    i nie jest to tylko moja opinia….

    CO JEST WAŻNIEJSZE SYSTEM OPERACYJNY CZY WYGODNA PRACA Z PROGRAMAMI?!
    CZYLI, ODWRÓCONA LOGICZNA HIERARCHIA WAŻNOŚCI
    Microsoft zapomniał o jednej ważnej rzeczy, że system operacyjny to tylko system operacyjny, i ciągle jeszcze tylko system… i w logicznej hierarchii ważności ma za zadanie tylko wspierać programy i aplikację, ma być stabilną podstawą dla wygodnej pracy z programami i aplikacjami, że powinien w takim sensie być przezroczysty, nie powinien wychodzić ponad pracę z programami i wygodę tej pracy, tymczasem w Microsoft, system jako taki z dnia na dzień, z wersji na wersje jest ważniejszy od esencji, czyli efektywnej i wygodnej pracy z programami …

    w firmie i absurdalnej filozofii Microsoft system jest ważniejszy, co jest absurdem i zacofaniem mentalnym, Microsoft jest jeszcze w średniowieczu!

    ale obsługując Windowsa, bawiąc się kwestie systemowe, reinstalując go po raz -enty -- tak na prawdę nic jeszcze nie robię w sensie mojej docelowej pracy zawodowej, w sensie moich celów, zadań, i zleceń… dla potrzeb których kupiłem sobie komputer.

    -- niestety praca z systemem zajmuje więcej czasu niż esencja czyli praca z programu…

    -- żeby się dostać do programu, trzeba wykonać milion rzeczy z systememe…

    -- system absurdalnie wychodzi ponad wszystko inne…

    -- zamiast skracać coś do jednego kroku, Microsoft wydłuża te proces do dwóch… wszystko jest coraz bardziej na komplikowane, po co, żeby nie można było się skupić na pracy?

    -- nie da się odinstalować dziurawego IE, który tak na prawdę służy tylko do instalacji innych przeglądarek,

    -- z instalacją systemową, absurdalnie samoczynnie instaluję się milion absolutnie niepotrzebnych programów, programików, duperel, które tylko zwalniają system… kolidują ze sobą, są niewspółmierne do siebie… po co, jakie jest logiczne uzasadnienie takiej strategii?

    -- kolejny szczegół jak samoczynnie zmieniające się ustawienia klawiatury, to nie powinno mnie w ogóle interesować, to nie pojęte jak w XXI wieku mogą się samoczynnie zmieniać ustawienia klawy, i to nie powinno mieć absolutnie miejsca!
    kiedy firma Microsoft wpadnie na to, żeby tą dziurę zlikwidować, ile wersji Windowsa jeszcze minie, zanim takiej dziury nie będzie, ile wersji Windowsa jeszcze upłynie, żeby chociaż wprowadzić opcję -- ‚ nie pozwalaj na samoczynne przełączanie się klawiatury ‚ ??

    -- instalacje są często niewspółmierne, można zainstalować X, ale jeśli za dwa misiąrce zainstalujemy coś jeszcze, może to mieć gdzieś na innych rejestrach, wpływ na instalację jeszcze innego programu i ją zmienić -- absurd

    -- brak płynności pracy….. niestabilność

    -- sprzęt z Windowsem jest wykonany topornie, wszystko trzeszczy…

    -- wiruso-genność microsoft windows !

    -- czy microsoft zdaje sobie sprawę, że to zwalnia pracę użytkownika?

    -- czy ta firma zdaje sobie sprawę, z tego, że:

    -- cały system można by porównać do molocha, czy do nadmiernie rozbudowanej biurokracji w państwie, biurokracji samej dla siebie, do zaburzonej sytuacji w której w państwie było by 90% biurokracji a tylko 10% firm, tak to właśnie wygląda przy aktualnej filozofii Microsoft, ten system to wielka grafomania informatyczna, to system, który sam siebie nie rozumie i naprodukuje pojęcia …

    więc jeśli ktoś nie ma dziewczyny, nie ma żony, nie ma rodziny to jest to idealny sprzęt dla niego, niech sobie dłubie przy tych wszystkich instalacjach na zasadzie kompensacji prawdziwego życia, ale do cholery ja mam swoje życie, i swoje pasje, kupiłem komputer po to, żeby na nim coś zrobić… dlatego idź pan do cholery z tym Windowsem!

    PODSUMOWANIE:
    UŻYTKOWNIK I JEGO POTRZEBY NIE MAJĄ ŻADNEGO ZNACZENIA DLA FIRMY MICROSOFT, PONIEWAŻ MICROSOFT ROBI SYSTEM DLA SAMEGO SYSTEMU I SAMA DLA SIEBIE
    a ja no cóż, jako tzw. „zwykły użytkownik:, chciałbym po prostu odpalić jakiś program czy aplikację i się móc „twórczo w nim zapomnieć”, chciałbym po prostu mieć luksus swojej pracy twórczej…. bo właśnie po to kupiłem sobie sprzęt, chciałbym się skupić tylko i wyłącznie na pracy twórczej, ….ale z firmą Microsoft, która wymyśliła Windowsa dla Windowsa, to jest prostu drodzy państwo nie możliwe, bo „system operacyjny” -- KTÓRY W MICROSOFT JEST ABSURDALNIE NAJWAŻNIEJSZY I ROZROŚNIĘTY -- zawsze o sobie przypomni przerywając mi mój proces twórczy!

    -- tak więc firma Microsoft nie rozumie moich potrzeb i nawet nie chce o nich słyszeć, bo stworzyła przerośnięty, niesemantyczny system dla systemu

    -- Microsoft nie rozumie czym jest proces twórczy…

    -- wiem, że na każdy problem techniczny z systemem jest milion rozwiązań w internecie, ale nie imponuje mi to, nie imponuję mi siedzenie godzinami nad systemem operacyjnym, to są szczegóły, a mój zarzut pod adresem Microsoftu do zarzut dotyczący złej absurdalnej filozofii, czyli odwróconej hierarchii ważności ‚system/praca z programami’

    -- co z tego, że wyszukam rozwiązanie i będzie działać przez 2 tygodnie, skoro i tak coś w się Windowsie spierdoli pre

    —————————————————--
    luksus pracy twórczej na Windows Microsoft
    ocena = 0
    —————————————————--

    wiec, jeśli lubisz marnować swoje życie i bawić się z systemem operacyjnym w nieskończoność, to koniecznie kup sobie sprzęt z Microsoft Windows -- !

    dlatego NIE MAM JUŻ CIERPLIWOŚCI DO MICROSOFT I WINDOWSA, I NIE BĘDZIE JUŻ KOLEJNEJ SZANSY, NIGDY NIE KUPIĘ JUŻ LAPTOPA Z systemem WINDOWSEM I ŻADNEGO SPRZĘTU Z firmy MICROSOFT!!!!

Przeczytaj poprzedni wpis:
fuckit
Fokus i Doda w jednym spali domu. On rapował, a ona go biła

Fokus się sprzedał, a Doda szczuje cycem. Przy akompaniamencie elektronicznych dźwięków i ostrych rockowych brzmień. Magik przewraca się w grobie,...

Zamknij