Czwartkowa Nutka #4 – Pozytywne memy reggae

Czwartkowa Nutka #4 – Pozytywne memy reggae

Czwartkowa Nutka się zmienia, od teraz będzie raz w miesiącu ale za to konkretniejsza.

Raz jest tak, że poznaję w tygodniu kilka fajnych piosenek. Innego tygodnia przesłuchuję piosenki, którymi się już dzieliłem. Stwierdziłem więc, że Czwartkowa Nutka musi się zmienić.

Od dzisiaj moje propozycje muzyczne będą pojawiały się raz w miesiącu, ale za to będą bogatsze. To znaczy nie będę ograniczał się już do jednego utworu. Liczba piosenek będzie zależała od tego ile fajnych piosenek najczęściej wrzucałem na słuchawki w danym miesiącu.

Ras Luta – Jak daleko

Ras Luta to wokalista jednego z moich ulubionych, polskich zespołów Reggae – EastWest Rockers. Ich koncerty są świetne, chociaż ostatnio zrobili sobie przerwę więc każdy z artystów mógł się skupić na solowej karierze co Ras Luta wykorzystał do skupieniu się na swojej drugiej solowej płycie – Uratuj Siebie.

Jak daleko to pierwszy singiel. Jest świetny. Poprzednią płytą nadal namiętnie gwałcę mój odtwarzacz, a nowa już za dwa dni (premiera 9 marca) pomoże tej pierwszej. Świetne flow i muzyka, przy której ciało samo się rusza, a umysł zmniejsza obroty i pozwala się wyluzować.

Snoop Lion – Here comes the king

Snoop Doga już nie ma, zamienił się w lwa i na scenie muzycznej pojawił się Snoop Lion. Bardzo ciekawy zabieg marketingowy, który obserwuję od samego początku. Jeden z najsławniejszych raperów nagle postanawia zmienić gatunek muzyczny. Jak sam mówi, chce grać dla dzieci i osób starszych, muzykę miłości, a nie agresji – Reggae.

Już w kwietniu na półkach pojawi się płyta Reincarnated, a wraz z nią film dokumentalny o tym samym tytule, który ma przybliżyć fanom pieska, teraz lwa, tytułową reinkarnację. Z zaciekawieniem przyglądam się temu co dzieje się ze Snoop Lionem i muszę powiedzieć, że buzz wokół jego osoby jest bardzo pozytywny i jego najnowszy album prawdopodobnie będzie hitem – ja sam czekam i na pewno dokładnie go przesłucham. Na razie jaram się (z) kilkoma singlami, w tym zajebistym Here comes the king. Wszystko wskazuje na to, że król nadejdzie w kwietniu.

Taylor Swift – I Knew You Were Trouble

Zmieniamy klimaty. Z reggae przechodzimy do memów. Krzykliwa koza podbiła na chwilę internet i wrzuciła banana na milionach twarzy. Dla mnie wiązało się to jeszcze z zajaraniem się Taylor Swift i jej problemami. Ta piosenka prześladuje mnie od kilkunastu dni na okrągło. Gdzie się nie ruszę tam słyszę ten utwór.

Afromental – Próba

Na koniec coś mega motywującego. Jeżeli ktoś wszedłby do mnie do domu tak około 7 rano, to na pewno usłyszałby właśnie ten kawałek. Od tygodnia każdy dzień rozpoczynam próbą z Afromentalem. Utwór dosyć już stary ale nie stracił nic, a nic na swoim pozytywnym i motywującym przekazie. Nie ma nic lepszego na początku marca gdy budzi cię ciepło promieni słonecznych wpadających przez okno prosto na twoją twarz. Dzięki temu wychodząc z domu, mimo wczesnej pory, jestem naładowany i zmotywowany do działania, a przy tym pozytywny.

[toggle title_open=”Zamknij” title_closed=”Czym jest Czwartkowa Nutka?” hide=”yes” border=”yes” style=”default” excerpt_length=”0″ read_more_text=”Read More” read_less_text=”Read Less” include_excerpt_html=”yes”]

Czym jest Czwartkowa Nutka?

Czwartkowa Nutka to zestawienie piosenek, którymi gwałcę mój odtwarzacz w danym miesiący. Nowy odcinek w każdy pierwszy czwartek miesiąca – taka, moja muzyczna spowiedź. Oprócz pojawienia się notki, piosenki zostaną dodane do specjalnie stworzonej playlisty na YouTubie.

[button link=”http://cojamysle.pl/nutka” size=”medium” color=”red”]Playlista CojaMysle?[/button]

Każdego miesiąca, w czwartek oczekuję, że i wy podzielicie się ze mną swoją czwartkową nutką. W komentarzu pod wpisem wrzucacie utwór, który powinienem przesłuchać. Te które przypadną mi do gustu trafią do playlisty

Dzięki temu zrobimy wspólnie najzajebistszą playlistę na YouTubie!

[/toggle]

Nie zapomnijcie podzielić się swoimi propozycjami w komantarzach.

To może Cię zainteresować:

Przeczytaj poprzedni wpis:
goate
Krzykliwa koza opanowała rynek muzyczny – czas na Goat Edition

Internet nie przestaje mnie zadziwiać. Ludzie za każdym razem udowadniają mi, że są bardziej kreatywni lub jebnięci. Granica między tymi...

Zamknij