Fokus i Doda w jednym spali domu. On rapował, a ona go biła

Fokus i Doda w jednym spali domu. On rapował, a ona go biła

Fokus się sprzedał, a Doda szczuje cycem. Przy akompaniamencie elektronicznych dźwięków i ostrych rockowych brzmień. Magik przewraca się w grobie, a klip to dno!

Komentarze pod najnowszym klipem Fokusa i Dody – Fuck It rozbawiły mnie bardziej niż najświeższe informacje z ASZdziennika.

Klip elektryzował jeszcze na długo przed pojawieniem się na YouTubie. A konflikt, w moim odczuciu sztucznie napompowany, w ramach promocji teledysku, między dwojgiem artystów tylko podgrzewał atmosferę wyczekiwania.

 Sam byłem ciekaw jak to wyszło

Bardziej sztampowo nie dało się polecieć. Teledysk jest przewidywalny jak kolejne odcinki Mody na Sukces. Pierwsze co pomyślałem po obejrzeniu teledysku – Fuck it. Później do mej głowy wpadło skojarzenie z Jamal DEFTO. Pewnie dlatego, że ogólny schemat historii jest podobny. Bardzo się kochają, później idzie coś nie tak i wszystko co zostało to Fuck it. Słabo, słabo, słabo. Klip się nie potrafi sam obronić.

Synchronizacja wokalu z wideo jest koszmarna. Całym teledyskiem nie wiem co autor miał na myśli. Dosyć to płytkie zbyt dosłowne.

Czepić mogę się też tekstu. Zalatuje mi troszkę Pezetem, ale i to nie wypaliło. Jest sztucznie i wtórnie. Chyba Fokusowi spodobała się przygoda z Noc jest dla mnie skoro uderza w podobne klimaty.

Mimo wszystko muszę pochwalić Fokusa za chęci. Chce się wyróżnić, wprowadzić powiew świeżości na scenę hip-hopu. Z miernym efektem ale zawsze. Jeżeli tak ma wyglądać sprzedajny raper, to niech się sprzedaje. Poćwiczy trochę i będzie gites. Liczy się to, że coś robi, a nie gnije w bagienku polskiego rapu. Za całą resztę Fokus dostaje karnego FuckIta.

A Doda, jak to Doda. Można ją kochać, można nienawidzić ale mimo wszystko dobrze robi to co robi i tego zabrać jej nie można. Ma kobita kawał głosu.

Jaki kraj, taki Eminem i Rihanna.

Osobno znośnie, razem kaszana.

Nie było na co czekać. Bo niby na co? Na Fokusa i Dodę, którzy udają, że się całują, biją lub kochają? Nie kupuję tego. Sceny intymne w ogóle nie są przekonujące. Jedynie co się broni to końcówka (ta już po piosence). Świetnie zrobiona. Podoba mi się najbardziej z całego prawie pięciominutowego nagrania. Warto wspomnieć, że tam nikt nie śpiewa, a Fokus nic nie liże „jej” na dole…

To może Cię zainteresować:

  • https://konradpisze.pl/ Konrad

    Może nie porównuj duetu Eminem-Rihanna do Fokus-Doda 😉 Love the way you lie jest o czymś, w zupełnym przeciwieństwie do Fuck it, który jest o… (spoglądam jeszcze raz na tekst) o niczym… ?

    Poza tym poziom wokalistek nieporównywalny. I wlicza się w to nie tylko poziom szacunku ze strony fanów.

    • http://www.facebook.com/archi1266 Arkadiusz Lech

      To jest akuratnie cytat 😉 Jednego z użytkowników YouTube’a pod klipem Fokusa i Dody

      • https://konradpisze.pl/ Konrad

        No okej, ja to rozumiem, tylko wrzuciłeś ten cytat bez słowa komentarza do niego. To wygląda na to, jakbyś się utożsamiał z tą „opinią”. Tak jest?

  • Pingback: Eldo, Sokół, Łona – moja klasyka… « nie na temat()

  • Pingback: Pokahontaz - Rekontakt kontynuuje moją przygodę z rapem | CojaMysle?()

Przeczytaj poprzedni wpis:
asz
ASZdziennik – Najlepsze zmyślone newsy z kraju

Dzień zaczynam od skorzystania z toalety, szybkiego śniadania, prysznicu i przeglądu prasówki. Tej ostatniej czynności nie wyobrażam sobie bez ASZdziennika.

Zamknij