Jet Set Radio HD przywraca wspomnienia

Jet Set Radio HD przywraca wspomnienia

Człowiek zapamiętuje wiele wydarzeń. Są takie, które można przywołać od razu, ale są i takie, które do przywołania potrzebują specjalnego bodźca. Jest to tzw. pamięć utajniona. Mieliście tak pewnie nie raz, że jakaś piosenka czy zdjęcie uaktywniało wspomnienia lub emocje.

Miałem tak ostatnio z grą. Z grą, która odbiła duże piętno i na zawsze zapisała się w mojej pamięci – Jet Set Radio.

Wszystko działo się jakieś 12, może 10 lat temu. Dokładnie już nie pamiętam. Internet wtedy jeszcze nie istniał dla zwykłych użytkowników. Moim źródłem informacji byli starsi o kilka lat kuzyni, którzy mieszkali na zachodzie. Jeden w Holandii, a drugi we Francji. Przyjeżdżali oni kilka razy w roku do Polski, z okazji różnych świąt. Między bagażami zawsze mieli wciśniętą jakąś konsolę do gier, która razem z nimi przemierzała pół Europy by stanąć na kilkanaście dni w rodzinnym domu mojego ojca.

Oryginalna, Dreamcastowa płytka z Jet Set Radio chowa się jeszcze w szafce i spoczywa obok poczciwej konsoli

Po jakimś czasie kuzyni kupili sobie nowe konsole, a poczciwego Dremcasta dali mi w prezencie. Zestaw był prawie kompletny, brakowało jedynie karty pamięci – zniszczyła się przy transporcie. Miałem więc fajną konsolę, dużo ciekawych gier w tym ukochanego Jet Set Radio i problem z zapisywaniem stanów gry. Bardzo chciałem przejść całe Jet Set Radio. Musiałem to zrobić zawsze za jednym podejściem – nie miałem jak zapisać Save’a. Pamiętam jak specjalnie nie wyłączałem konsoli na noc żeby rano tłuc dalej. Często musiałem zaczynać od nowa, a to coś się stało z prądem, a to konsola się w nocy zawiesiła, a to rodzice wyłączali ją gdy spałem.

Z czasem doszedłem do perfekcji i potrafiłem przechodzić tę grę przy jednym posiedzeniu. Była to najprzyjemniejsza męczarnia w tamtym czasie.

Gdy dowiedziałem się o Jet Set Radio HD piałem z zachwytu. Gdy tylko wyszła, a ja dorwałem wersję na PC wspomnienia powróciły. Te, które opisałem i wiele wiele innych, które kojarzyły mi się z przyjazdami kuzynów, tego co robiliśmy i to jak Jet Set Radio było dla mnie wyzwaniem przy jednym podejściu.

Postanowiłem na chwilę cofnąć się w czasie.

Postawiłem sobie cel – przejść grę przy jednym podejściu bez jej zapisywania. Gra się w ogóle nie zestarzała, a przez ulepszone sterowanie (dzisiejsze pady świetnie pasują do tej gry) nabrała tylko charakteru.

Jet Set Radio to jedna z najlepszych gier, w które grałem. Nie dlatego, że ma super muzykę, świetny gameplay i specyficzny klimat (bo ma), ale dlatego że wpisała się tak mocno w moją pamięć i przywołuje tyle wspomnień co żaden inny tytuł. Mam nadzieję, że przy dużej popularności odnowionej wersji pojawi się kolejna część tej legendarnej dla mnie gry.

Zadziwiające, jak 1Gb danych może uaktywnić wspomnienia. Dzisiaj z sentymentem wspominam tamte chwile. Jestem ciekaw jakie inne gry mogą dokonać z moją pamięcią czegoś podobnego co udało się Jet Set Radio. Hmm… Resident Evil 3? Mario, a może Golden Sun na GBA, które też kiedyś dostałem od jednego z kuzynów. Jestem ciekaw – trzeba sprawdzić.

To może Cię zainteresować:

Przeczytaj poprzedni wpis:
Bez nazwy-1
No i wracają seriale!

Kolejne sezony seriali, które namiętnie oglądam już niedługo ruszą pełną parą. Czym warto się zainteresować? Mój serialowy torcik, którym będę...

Zamknij