Laptop wyszedł z szafy – pierwsza porażka w eksperymencie post-pc

Laptop wyszedł z szafy – pierwsza porażka w eksperymencie post-pc

Post o eksperymencie pozbycia się laptopa i przez tydzień korzystania jedynie z tabletu, który aktualnie testuję wywołał małą dyskusję. Większość komentujących było zdania, że na erę post-pc jest jeszcze za wcześnie. Muszę przyznać im troszkę racji do publikacji tekstów tablet z androidem się nie nadaje.

Mój laptop wrócił na biurko. Nie zakumplował się z szafką. W tym samym czasie VersaTab poczuł chyba spoczywającą na nim odpowiedzialność, ponieważ gdy tylko podłączałem go do sieci by popracować gubił się i chodził jakby chciał, a nie mógł. Chwilowe przystanki w szybkiej pracy mogłem jeszcze znieść. Problem zaczął się gdy chciałem wrzucić gotowy już tekst do WordPressa.

Tabletowe zaplecze CojaMysle? – Ładne ale mało funkcjonalne

Oficjalna aplikacja jest strasznie uboga w dostępne opcje edycji tekstu. Nie ma tak podstawowych możliwości jak chociażby podgląd czy wyjustowanie wpisu. Mimo ładnego i intuicyjnego interfejsu aplikacja jest ograniczona i nadaje się jedynie w ostateczności. Jako że nie satysfakcjonują mnie pół środki w prowadzeniu bloga poszukałem alternatywy w postaci przeglądarek internetowych.

Korzystałem z trzech najpopularniejszych – Opery, Chrome i Dolphin. Każda miała mniejsze lub większe problemy z moderką WordPressa. Nie dało się na żadnej z przeglądarek korzystać komfortowo z edytora.

W akcie desperacji wyciągnąłem laptopa z szafy, przeprosiłem i zaprosiłem do współpracy – zgodził się.

Żeby nie wyszło do końca na wasze (a co, trochę się z wami podroczę) na laptopie jedynie przygotowuje teksty do publikacji, do pisania VersaTab, przy pomocy klawiatury SwiftKey nadaje się idealnie – Google Docs śmiga aż miło.

Ten wpis nie oznacza zakończenia eksperymentu. Post-pc nie nastało jeszcze w pracy nad publikacją tekstów w atrakcyjnej formie, ale to nie oznacza, że nie mogło nastąpić w innych dziedzinach korzystania z tabletu jak chociażby przy oglądaniu filmów VOD.

Zmieniam też pytanie zadane na początku eksperymentu. Jak uważasz – do jakich czynności tablet nadaje się lepiej niż pecet?

To może Cię zainteresować:

  • mariusz słoński

    Tak, dzisiaj krótko może. Czy to ograniczenie tabletu czy aplikacji która jest przeznaczone do edycji ? Bo być może aplikacja nie wydala.  A wpisy do 600-800 znaków nie powinny być problemem do prowadzenia bloga. 

    • http://www.facebook.com/archi1266 Arkadiusz Lech

      Zwróciłem uwagę, że to wina aplikacji. Niestety przez nie nie jestem w stanie stworzyć wpisu o tej samej jakości co na pececie. Hmm… ale w sumie mogę zrobić jeszcze jeden eksperyment z tym związany. Jeżeli będę miał jakiś krótszy tekst -- wrzucę go bezpośrednio z VersaTaba i sami zobaczycie jak wygląda takowy wpis.

  • Pingback: No to co z tą erą post-PC? Recenzja VersaTab i podsumowanie eksperymentu | CojaMysle?()

Przeczytaj poprzedni wpis:
tv
Zrób z tabletu osobiste kino domowe

W ramach testu tabletu VersaTab oraz eksperymentu post-pc postanowiłem sprawdzić urządzenie firmy Benger w różnych zastosowaniach. Pierwszy temat wokół którego...

Zamknij