Nexus 4 – Za co kocham, za co nienawidzę?

Nexus 4 – Za co kocham, za co nienawidzę?

Moja stara Xperia X10 ma swoje 5 minut już dawno za sobą. Ostatnimi czasy dawała mi nieźle w kość. Wymieniłem więc smartphone’a na Nexusa 4. Po dwóch tygodniach z nim spędzonych wiem za co go kocham, a za co nienawidzę.

Za co kocham?

Za to, za co można kochać dziewicę – nikt przy niej jeszcze wcześniej nie grzebał. Tak samo jest z Nexusem 4. Jego niewątpliwy atut to czysty Android. Bez żadnych nakładek, bez dodatkowego ścierwa w pamięci, śmieciowych aplikacji, z których nigdy nie korzystam i których nie da się odinstalować. Po prostu czysty andek. To jest to! Sam decyduję, którymi aplikacjami chcę zajechać pamięć i procesor. Ten jest jednak nie do zdarcia.

Nie będę przynudzał specyfikacją techniczną, bo to możecie sobie sprawdzić sami lenie(!), ale ogólnie tylko powiem, że naładowałem do niego wszystkie potrzebne i niepotrzebne mi programy ze sklepu Google Play i nic. To cholerstwo nie chce sobie nawet na chwilę odpuścić. Bez żadnej zawieszki, czkawki czy pierdnięcia wykonuje wszystkie moje dotykowe polecenia. Nie straszne mu nawet najbardziej wymagające gry. Mniam. Tego własnie potrzebowałem.

Nexus 4 jest miły w dotyku.

Wiem, bardzo dziwnie to brzmi (so gay) no ale cóż. Mazanie paluchem po ekranie jest bardzo przyjemne. Nie wiem czy to dlatego, że jest takie płynne czy to zasługa jakiejś powłoki. Uczucie jest nieporównywalne do tego jak smyrałem moją Xperię. Tego nie da się opisać tego trzeba dotknąć.

Nexus 4 jak wygląda każdy widzi.

A wygląda bardzo ładnie. Telefon aż się świeci od odcisków moich palców, po obu jego stronach. Do ekranu się przyzwyczaiłem, takie czasy, że wszystko macamy, smyramy i zostawiamy odciski. Ale tylnia część smartphone’a to dla mnie nowość. Również pokryta jest jakimś szkłem (znowu odsyłam do specyfikacji technicznej – no Sherlocki, powiedzcie mi jak się nazywa?).

Fajnie – żadne śmieci nie będą mi się pakować na obiektyw aparatu.

Nie fajnie – często kładę telefon na kolano gdy siedzę przy stole czy komputerze. Xperia trzymała się mocno i stabilnie, Nexus 4 przez swoją śliską powierzchnię zjeżdża po kilku chwilach. Są trzy wyjścia:

  1. Oduczę się kłaść telefon na kolanie
  2. Zainwestuję w sylikonową prezerwatywę dla tej słuchawki
  3. Za jakiś czas będę zmuszony wymienić telefon na sprawny

Za co go nienawidzę?

Za brak slotu MicroSD. Za brak wsparcia dla kabla OTG (wygooglajcie co to jest), za brak wejścia HDMI. Jak na sztandarowe urządzenie promujące Androida to jest to telefon strasznie zamknięty dla moderów.

MicroSD

Mam wersję Nexus 4 16gb, z czego 4gb zabiera mi system – hmm… może to stąd wzięła się nazwa Nexus 4? Reszta znika szybciej niż (dodaj porównanie). Na Xperii mi to nie przeszkadzało ale tutaj, przy takich możliwościach sprzętowych jest to koszmar. Głupia gra waży 2-4gb więc to już prawie jedna trzecia wolnego miejsca. To jest jeszcze nic. Co powiesz na wgrywanie plików od nowa za każdym razem gdy będziesz chciał zmienić wersję systemu? Mówię tutaj o ROMach, które na Xperii zmieniałem non-stop. Społeczność moderska potrawfi na prawdę wiele i ich wersje systemów są często lepsze niż oryginalne. Wtedy wystarczyło wgrać na kartę pamięci odpowiedni rom, format telefonu i boom! – Wszystko było na swoim miejscu. Tutaj przy głupim rootowaniu (kolejny wyraz do wygooglania) muszę kopiować muzykę, zdjęcia, wszystkie pliki od początku. Ja rozumiem chmura Google’a, filmy, muzyka, gry, książki, pliki, zdjęcia w Google’owskim świecie, ale Polska jest przed bramą do tego świata, a wejście jest jeszcze dla nas w dużej mierze zamknięte za zamkiem blokad regionalnych.

8363513885_89dfe832ec_o

Kabel OTG i wejście HDMI
God… jak można zapomnieć o tak podstawowych elementach? OTG daje mi możliwość podłączenia myszki czy klawiatury do telefonu. Co może nie jest najszczęśliwszym pomysłem ale już na przykład podłączenie pada do gier czy dysku przenośnego to nie w kij dmuchał pomysł co? Dupa! Nie da się, bo jakiś genialny inżynier z Google lub LG nie pozwolił zasilać żadnych urządzeń przez wejście microUSB. No o HDMI to nie muszę mówić. Zamyka mi możliwość stworzenia z Nexusa całkiem przyjemnego urządzenia w domu. Podstawy multimedialnej rozrywki, z której mogę korzystać jak chcę i gdzie chce.

O aparacie i telefonie nie będę się rozwodził, o zawiłościach w specyfikacji też nie. Od tego macie nasze kochane blogi technologiczne, nie?

Teraz mamy wiosnę ale już widzę jak w zimowe dni Nexus 4 ogrzewa moje zmarznięte ręce. No tak, bo nie wspomniałem o tym – telefon lubi się grzać. Ale to już chyba cecha wpisana w dzisiejsze smartphone’y. Ja tam wolę określenie, że Nexus 4 jara się gdy może być wykorzystywany przez tak zajebistego użytkownika. Wada? Zaleta? Wszystko zależy od tego jak na to spojrzeć, nie?

Warto zainteresować się tym telefonem? Oczywiście. Ja jestem mega zadowolony ze swojego Nexusa. Wydajny, ładny, wytrzymały, chociaż jak na urządzenie stworzone do otwartego systemu, jest bardzo zamknięty. Bez usług Google marnuje się jego duży potencjał. Google Now to w naszym kraju nic nieznaczący bajer pokazujący mapę i pogodę. Czekam, aż pokaże w końcu pazurki w Polsce.

BTW. Zakochałem się w opcji Photo Sphere (zdjęcia 360 podobne do Street View na Mapach Google). Zrobienie dobrej sfery jest na prawdę trudne ale daje masę radości.

To może Cię zainteresować:

  • Pegaz

    Fajna recka, przymierzałem się do tego smarta ale teraz grubo się zastanawiam nad S3, hmm, ćwieka mi zabiłeś na parę dni 🙂 Hehe , mimo wszystko dzięki i pozdrawiam!

    • http://cojamysle.pl/ Arkadiusz Lech

      Yeah 😉 Moje zadanie wykonane.

  • Leon Zdziałek

    Nokia Lumia 920 jest pozbawiona tych WAD poprzez dużo większą pamięć w telefonie oraz możliwość przyłączania różnych elementów po prostu przez BT. Microsoft bardzo się postarał jeżeli chodzi o działanie usług w polsce. Dzięki temu są nie tylko mapy ale również bezproblemowe korzystanie ze skydrive i podobnych rozwiązań.

    • http://cojamysle.pl/ Arkadiusz Lech

      Co nie zmienia faktu, że to cały czas Nokia… no i Windows… 😀

      • Leon Zdziałek

        a jakiś konkret?

        Androidów dużo, ale większość aplikacji na to to prawdziwy syf… kompletnie nie przydatny.

        A Tobie polecam zobaczenie tego windowsa. Kiedyś ziałem zoologiczną wręcz nienawiścią do wszystkiego z pod znaku M$ a teraz jestem pod wielkim wrażeniem tego systemu (Windows Phone 8);

Przeczytaj poprzedni wpis:
buddha
Buddha, czyli Frugo +18

O drinku Buddha firmy Foodcare, odpowiedzialnej m. in. za napój Frugo. Słyszałem już rok temu. Niestety nigdy nie było mi...

Zamknij