Sława na weekend stała się polską stolicą Reggae – Tallib, Junior Stress, Bob One i Grubson

Sława na weekend stała się polską stolicą Reggae – Tallib, Junior Stress, Bob One i Grubson

W ostatnią sobotę, na plaży w Sławie, odbyły się koncerty znanych polskich artystów. Wszystko to w ramach corocznej imprezy Sławska Noc Reggae. W tym roku gościem wieczoru był Grubson – idol młodzieży i najpopularniejszy polski artysta na Facebooku (pod względem ilości lajków – źródło).

Ale od początku. Na scenie wystąpili:

  • Tallib & Sztoss
  • Junior Stress
  • Bob One
  • Grubson
  • Splendid Sound ft Lady Nina

Wszyscy artyści dawali radę, Talib z jakąś kobietą nagrali nawet ze sceny ostatnie ujęcia, które mają trafić do ich teledysku. Junior Stress oczarował wszystkich swoimi znanymi piosenkami i nieźle rozbujał publikę. Bob One pociągnął dzieło Juniora i między innymi za pomocą jego znanego, koncertowego numeru “Panie Janie Rano Wstań” sprawił, że jak do tej pory dosyć skromna i spokojna publiczność oszalała i była gotowa na występ wieczoru.

Fot: Karol Kolba, Dawid Krysiak / Tygodnik Kurier

Gdy na scenie pojawił się Grubson było jasne, że zdecydowana większość osób przyjechała tego dnia do Sławy by posłuchać właśnie jego. Oprócz niego na scenie było jeszcze kilku innych gości, bez których Tomek (tak właśnie brzmi imię Grubsona) ostatnio nie koncertuje. Był tam BRK, z którym artysta z Rybnika wydał ostatnio wspólny album zatytułowany Gruby Brzuch, o którym już niedługo przeczytasz i u mnie.

Grubson mnie zachwycił. Nie samymi piosnekami, które i tak już dobrze znam. Chłopaki odwalili na scenie kawał dobrego show, mimo że pieczołowicie wyreżyserowane i odgrywane na każdym ostatnim koncercie (co można zweryfikować oglądając kilka relacji np. na YouTubie), to jednak w tamtym momencie nie miało to znaczenia, a zobaczyć jak trójka tak pozytywnie walniętych facetów odstawia takie rzeczy na scenie było warto. Oprócz piosenek znanych i sygnowanych ksywką Grubsona i BRK znalazło się miejsce nawet na Nirvanę, Mięsnego Jeża(?) czy piosenkę Dzieci – Elektrycznych Gitar. To tylko pokazuje jak Grubson jest otwarty na różnego rodzaju muzykę i się nie ogranicza.

Sławska Noc Reggae to nie tylko koncerty, to też, a może przede wszystkim, ludzie. Dawno nie widziałem tak dużej grupy pozytywnie zakręconych ludzi. Na początku zaskoczyła mnie bardzo dziwna organizacja koncertów. Bardzo mało ochrony, każdy mógł wejść pod scenę z alkoholem, nikt nikogo nie kontrolował, nikt nikogo nie “zabezpieczał”. Było to dla mnie nie małe zaskoczenie – w mojej okolicy plenerowe imprezy są wypełnione ochroniarzami i zakazem wnoszenia alkoholu pod scenę. Straż Miejska (Policji nie widziałem) zabezpieczyła jedynie molo na plaży, tak by żaden upojony cwaniaczek nie chciał pokazywać całemu światu jak to ładnie niszczy sobie całe życie przez głupi skok do wody.

 

To się chwali. Bałem się na początku, że przez takie umowne zabezpieczenia koncert może zmienić się w coś nieprzyjemnego dla wielu ludzi. Myliłem się. Uczestnicy imprezy byli tak pozytywni, że nie było mowy o żadnych bójkach czy rozróbach. Kultura wypływała z każdego człowieka i oddziaływała na jego otoczenie. Wszyscy jak jeden mąż wzięli sobie do serca zasadę One Love i nie było żadnych podziałów. To się ceni.

Fot: Karol Kolba, Dawid Krysiak / Tygodnik Kurier

Teraz, kilka dni po koncertach, nadal dochodzę do siebie. Bolą mnie nogi, gardła nadal nie mam, butów z błota wciąż nie mogę dobrze wyczyścić, a od znajomych cały czas dostaję feedback – „kiedy następny raz, gdzie będą kolejne tak zajebiste imprezy?”. Szczerze to nie wiem, ale ta jedna noc dała mi tyle pozytywnych wspomnień, że mogę czekać do następnej Sławskiej Nocy Reggae, na którą na pewno się wybieram, nic mi nie przeszkodzi.

[toggle title_open=”Zamknij” title_closed=”Więcej filmików z koncertu” hide=”yes” border=”yes” style=”default” excerpt_length=”0″ read_more_text=”Read More” read_less_text=”Read Less” include_excerpt_html=”no”]

[/toggle]

Wszystkich, których tam spotkałem i z którymi nieziemsko się bawiłem chcę pozdrowić i napisać – do następnej takiej imprezy. Tych co nie było (zainteresowani wiedzą kogo mam na myśl ;)) niech żałują – tak świetny koncert, w tak doborowym towarzystwie i niesamowitej atmosferze może się już nie powtórzyć. Wspomnienia na całe życie.

Zdjęcia wykonał Karol Kolba – źródło

To może Cię zainteresować:

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1678017970 Szymon Szydełko

    No dobra, kiedy nagrania? 😛

    • http://www.facebook.com/archi1266 Arkadiusz Lech

      Jakie nagrania?

Przeczytaj poprzedni wpis:
dotcom
Tylko król piratów może wygrać z piractwem?

Kim Dotcom jest właścicielem serwisu Megaupload, który na początku roku został zamknięty przez, wkroczenie do siedziby Dotcoma, funkcjonariuszy FBI. Kimowi...

Zamknij