W moje łapska wpadł nowy magazyn dla graczy – LAG

W moje łapska wpadł nowy magazyn dla graczy – LAG

Na rynku pojawił się nowy, bardzo ciekawy magazyn dla graczy. Zaintrygował mnie swoim niecodziennym designem i podejściem do czytelnika. Nie znajdziesz w nim żadnej recenzji, żadnego newsa. Cały magazyn to same felietony. Postanowiłem więc, że sprawdzę co to jest ten LAG.

Po przeczytaniu większości tekstów wyrobiłem już sobie zdanie.

Fajny design, fajny format (165 x 230 mm), dobrej jakości papier, świetne rysunki, ale co z tekstami?

Teksty są well… i dobre i słabe. Niektóre zbyt przekombinowane, na siłę chcą pokazać gry jako coś głębokiego.

Pierwsze skojarzenie jakie miałem, gdy dowiedziałem się o tym magazynie to – „hipsterskie pismo dla graczy”. Totalna alternatywa. Niektórzy autorzy z tą alternatywą idą za daleko i zbyt mocno filozofują, wchodzą za głęboko i dochodzą do absurdalnych stwierdzeń. Do tego niektóre teksty są już nieaktualne.

Czytając LAGa czuję się jakbym nadal siedział w pierwszym kwartale 2012 roku.

Tekst o Wiedźminie (i że właśnie wychodzi wersja na Xboxa 360), mobile i zapowiedzi wydania GTA III na Androida i iOS czy opis Xperii Play jako ciekawego eksperymentu, którego wyników jeszcze nie znamy. Rozumiem, że to małe wydanie, że teksty powstały dawno, ale można było je deczko zaktualizować przed puszczeniem do druku. Jeżeli druk był na początku 2012 to sorry ale to zdecydowanie za długo leżało i teraz nie jest tak apetyczne jak mogłoby być kilka miesięcy wcześniej.

Sieć przyzwyczaiła mnie do publicznego kontaktu z autorem

Prasy drukowanej mało co czytam. Internet przyzwyczaił mnie do komentowania artykułów i wymiany myśli z jej autorem. Teksty w LAGu same aż się proszą o komentarz. Na miejscu naczelnego pomyślałbym o wykorzystaniu może kodów QR i strony magazynu do lepszego kontaktu ze społecznością. Wokół tego typu tekstów może się zebrać bardzo fajna i ciekawa grupa osób chcąca skonfrontować swoje myśli z autorem.

Pierwszy numer, mimo przeterminowanych tekstów, jest bardzo fajny. Jeszcze raz to powtórzę format jest wręcz idealny – świetnie mieści się w torbie czy plecaku. Czekam na kolejny numer, który pewnie też kupię. Mam tylko nadzieję, że tym razem dostanę świeże i aktualne teksty od autorów, którzy nie chcą udowodnić mi jak to gry są głębokie. Oczywiście oczekuję tej samej, wysokiej, jakości wykonania. Mam tylko nadzieję, że LAG nie podzieli losu czasopism, których już na rynku nie ma.

[button link=”http://lagmag.pl/” #opcje” size=”large” color=”orange”]Oficjalna strona LAG[/button]

[button link=”http://lagmag.pl/kup-magazyn/#opcje” size=”large” color=”green”]Kup LAG #1[/button]

To może Cię zainteresować:

Przeczytaj poprzedni wpis:
tesco
Promocje w Tesco potrafią zadziwić. Chyba mają klientów za idiotów

Szybkie zakupy w Tesco. Jak zwykle nie omieszkałem w takiej sytuacji wejść na dział z grami. Mój wzrok przykuła promocja...

Zamknij